Thriller, czyli samo życie

Neokolonializm nad Wisłą

Dwie zasadnicze uwagi. Owe wrogie, neokolonialne, jak to określiłem, akcje panów w białych kołnierzykach, trzęsących systemem finansowym, bankowym, ale też medialnym w całej Europie, nie mogłyby być skuteczne, gdyby nie skorumpowanie (bezmyślność, naiwność, łatwowierność, głupota, zła wola, zdrada – niepotrzebne skreślić) wysokich urzędników państwa polskiego, zarówno w administracji centralnej, jak i samorządowej oraz w wymiarze sprawiedliwości, sektorze gospodarki narodowej czy bankowym. Druga uwaga: ten sensacyjny film jest w gruncie rzeczy filmem dokumentalnym. Żaden mistrz scenariusza nie musiałby za wielkie pieniądze wymyślać
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: