I śmieszno, i straszno

Dodano: 05/01/2011 - Nr 1 z 5 stycznia 2011

A więc będzie i śmiesznie, i strasznie. Wskazują na to ostatnie tygodnie starego roku i początek nowego. Zaczniemy od rzeczy śmiesznych, bo nic tak nie uodparnia człowieka jak poczucie humoru. Maciej Rybiński wyróżniał się ogromnym poczuciem humoru i do końca swoich dni pozostał optymistą. Idźmy za jego przykładem.Polska jak obwarzanek Zacznijmy od prezydenta wszystkich Polaków, co to wierzy, że zgoda buduje. „Hohohoo!” – zawołał Bronisław Komorowski w Wiśle, gdzie spotkał się z tamtejszymi góralami. I zaznaczył: „Polska jest jak obwarzanek. Na końcach najtwardsza”. A czy obwarzanek ma końce, panie prezydencie? Śmieszne, prawda? Ale straszne też będzie. Głowa naszego państwa odrzuciła pogląd, że powinna powstać polska wersja raportu o katastrofie smoleńskiej, jej zdaniem możemy najwyżej sformułować swoje uwagi. Według Komorowskiego, takie wyjście poza procedury naraziłoby polskie państwo na brak powagi albo na brak skuteczności. Właśnie. I co na to premier Tusk, który
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze