„Polak do korda, Włoch do akorda”, czyli polskie przysłowia mądrością narodu

Felieton [Widziane z Brukseli]

„Polak karku nie ugnie” – mówi stare polskie przysłowie. Ale inna staropolska maksyma tłumaczy, dlaczego tak się dzieje: „Polak ma twardy kark, bo długo na nim łańcuch nosił”. Czy pamiętamy amerykański serial kryminalny z porucznikiem Banaczkiem w roli głównej? Cóż, nasz rodak z USA był mniej sławny niż amerykański Colombo, brytyjski Sherlock Holmes stworzony przez Szkota Artura Conan Doyle’a czy belgijski detektyw Herkules Poirot wykreowany przez Angielkę Agatę Christie. Czemu wspominam o naszym krajanie z filmu made in USA? Otóż dlatego, że w każdym odcinku amerykański gliniarz rozwiązując tajemnice różnych przestępstw, obficie sypał polskimi przysłowiami. Niestety, żadne z nich nie było prawdziwe, bo wymyślał je naprędce jakiś matołek (gdzie mu tam do Koziołka-Matołka Kornela Makuszyńskiego) z Hollywood. Widzowie w Stanach poznali zatem bogactwo polskich przysłów, tyle że były to podróbki, a nie oryginały. A ja kocham oryginały! Ileż się można nauczyć z tych
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze