Syryjskie nici w rękach Ankary

Baszar al-Asad przestał być bratem

Wzmianka o etyce i o historycznych zasługach to oczywiście czysta retoryka. Dawna Turcja raczej uciskała innych, niż służyła jako wzór wyzwoliciela narodów. Z uszanowaniem zasad etyki też różnie bywało, nie trzeba robić wycieczek w odległą przeszłość, by to stwierdzić. Ten sam Erdogan, który teraz wyklucza zwołanie konferencji z udziałem obu stron syryjskiego konfliktu argumentując, że stanowiłoby to „przejaw akceptacji dla niedemokratycznych rządów Baszara al-Asada”, jeszcze całkiem niedawno prezydenta Syrii nazywał nie „dyktatorem”, lecz „bratem”. Działo się to w czasie, gdy Erdogan usiłował naprawić stosunki z sąsiadami,
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: