Nie dajmy się zapisywać do kremlowskiej orkiestry

Felieton [Mucha na dziko]

W piątkowy poranek komentatorzy na Twitterze zaczęli donosić, że na znanym z rozprowadzania prorosyjskiej i antyunijnej dezinformacji portalu Voice of Europe pojawił się tekst autorstwa prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego. Przeraziło mnie to, bo o działalności tego serwisu alarmowaliśmy w „Codziennej” już w 2017 roku. To bardzo groźna, zwodnicza strona, w zawoalowany sposób działająca na rozbicie jedności europejskiej.  Sprawdziłem, okazało się, że istotnie opublikowano tam 30 kwietnia tekst znanego z łamów „GP” politologa. Analiza Żurawskiego vel Grajewskiego była rzeczowa (do czego zresztą przyzwyczaił nas sympatyczny badacz). Co jednak sprawiło, że jego tekst ukazał się właśnie tam? Postanowiłem zbadać sprawę. Otóż artykuł pt. „Wybory prezydenckie w Polsce w cieniu koronawirusa” pierwotnie ukazał się 29 kwietnia w mediach polonijnych w Wielkiej Brytanii, a dzień później powielono go w Voice of Europe. To stamtąd… ponownie trafił do Polski. Polska Agencja
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze