Kultura, gdy odrywa się od źródła, usycha. MONUMENTALNA SPUŚCIZNA WIELKIEGO GENIUSZA

Dodano: 07/04/2020

Kultura [Krzysztof Penderecki – pożegnanie]

Żegnając Krzysztofa Pendereckiego wiem, że z jego odejściem zamknięta zostaje niezmiernie ważna epoka w naszej kulturze narodowej.  Mistrz z Lusławic należał do trójki rówieśników (Górecki 1933–2010, Kilar 1932–2013, Penderecki 1933–2020) – wybitnych kompozytorów, którzy w latach 60. wytyczali kierunek polskiej awangardy, by potem wrócić do tonalności opartej na tradycji i muzyce dawnych mistrzów.  Twórczość zmarłego kompozytora jest na tyle monumentalna (zarówno pod względem środków, formy, jak i oddziaływania na światową kulturę muzyczną XX wieku), aby sama w sobie wyznaczać i stanowić epokę. Umieszczając postać Pendereckiego w kontekście dwóch pozostałych jego wielkich kolegów, chcę zwrócić uwagę na równoległość biografii i podobieństwo pewnej tajemniczej głębi obecnej w dziełach wybitnych mistrzów. Dzieciństwo naznaczone tragicznym doświadczeniem okupacji, lata młodości przeżywane w powojennej traumie, gdy w Polsce instalowano sowiecki „porządek”, a potem
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze