Wielki historyk i wróg komunizmu

Syn feldmarszałka – zakochany w Polsce i w Polce

Oskar Halecki był synem feldmarszałka armii austriackiej i Chorwatki z rodziny wysoko postawionego polityka. Gdy ojciec zajął się heraldyką i badaniem drzewa genealogicznego swojego rodu, odkrył polskie korzenie rodziny i wysłał syna na studia na Uniwersytet Jagielloński. Krótko przed I wojną światową Halecki nauczył się języka polskiego, czemu miała sprzyjać miłość do córki profesora wiedeńskiego gimnazjum (do którego uczęszczał Halecki) Alojzego Szarłowskiego (polskiego pochodzenia), późniejszej jego ukochanej żony. Młodego Oskara zafascynowała Polska i jej dzieje. Podobnie jak ojciec odkrył w sobie Polaka. Studia ujawniły jego wspaniały potencjał intelektualny i organizacyjny. W wieku 25 lat Halecki został docentem, a w wieku 28 lat profesorem nadzwyczajnym. W 1919 r. przeniósł się na Uniwersytet Warszawski, gdzie objął Katedrę Europy Wschodniej. Z UW związany był do 1939 r. Wcześniej brał udział w konferencji w Wersalu, podczas której przyczynił się do stworzenia Międzynarodowej Komisji Współpracy Intelektualnej, w której współpracować miał z największymi nazwiskami tych czasów – Henrim Bergsonem, Marią Skłodowską-Curie czy Albertem Einsteinem. II wojna światowa zastała go w Szwajcarii, aby ostatecznie zawieść do USA. Tutaj współorganizował Polski Instytut Naukowy (PIN), zastępujący zniszczoną w okupowanym kraju Polską Akademię Umiejętności.

Wizja świata Haleckiego

Prof. Jan Żaryn dla „Gazety Polskiej”: – Oskar Halecki to bez wątpienia historyk formatu światowego – i to zarówno ze względu na perfekcyjny warsztat naukowy, jak i przyjętą przez niego badawczą perspektywę uniwersalizmu chrześcijańskiego. Był człowiekiem głęboko oddanym polskiej tradycji narodowej i katolickiej. Znakiem tego jest – wśród wielu innych – jego dzieło: „Papież pokoju” – praca poświęcona papieżowi Piusowi XII, w której z pozycji Polaka i katolika bronił Kościoła...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: