Módl się o kryzys

Felieton [PostFelieton]

Można być żywym trupem i mieć pięknie pomalowane paznokcie albo błysk zdobywcy w oku. Widuję pod sklepem żywe trupy śmierdzące brudem i wychodzące ze sklepów w centrum żywe trupy w markowych garniturach i butach za 5 tysięcy.  Kim jesteś? Co robi twe serce, gdy nikt nie widzi? Powiedz, co robisz, gdy tracisz kontrolę nad sobą? Do kogo piszesz SMS-y po pijaku, jakie żywisz fantazje, o czym marzysz śpiąc-nie-śpiąc nad ranem? Twoje serce mówi wtedy o wewnętrznej prawdzie. Ona wyjdzie na jaw prędzej czy później. Komu oddasz wszystko za ciepło, uwagę, szacunek? Ile razy się na tym przejechałeś? Nie chcesz czytać o tym, jaki jesteś? Boisz się nawet zajrzeć do środka? Bez wyjścia z lęku nic w życiu nie zmienisz. Im bardziej go przed sobą ukrywasz. Ucieczka w zamykanie oczu na wewnętrzną prawdę o nas prowadzi donikąd. Bóg nienawidzi faryzeizmu. Kryzys jest Bożym darem. Dziękuj, jeśli nadszedł. Módl się o niego, jeśli jesteś z życia zadowolony. Módl się o kryzys. Prawdziwą
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze