Sędziokracja, czyli jak chcą zniszczyć państwo

Opinie [Wokół reformy wymiaru sprawiedliwości]

To, co obecnie przytrafia się rządowi, to jeden z najbardziej absurdalnych zamachów stanu, jakie zna współczesna nauka o polityce. Oto przywódcy stanu sędziowskiego otwarcie stają przeciwko idei, dla której powołana została ich profesja, i usiłują dokonać politycznego przewrotu. Usiłują przejąć władzę wykonawczą.  Takich pomysłów nie miał nawet osławiony Pablo Escobar, gdy zaatakował kolumbijski Sąd Najwyższy. Właściwie – przy pani Małgorzacie Gersdorf i jej poplecznikach – Escobar był zwykłym tradycjonalistą, który – podobnie jak inni rewolucjoniści – uważał, że jak się skróci sędziów o głowę, to poprawi się poziom sprawiedliwości w jego kraju.Sprawiedliwość w rękach bolszewików Gdyby dziś z grobu wstał Charles Louis de Secondat, popularnie zapamiętany jako Monteskiusz, i spojrzał na towarzystwo, które stoi na czele antyrządowej rewolty w Polsce, usiadłby i rzewnie zapłakał. Gersdorf i jej akolici pogwałcili bowiem wszelkie reguły, jakie dla stanu
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze