Majka i Tina

Przed wojną, kiedy Majka myślała o Nikoli, za każdym razem się czerwieniła. Nie potrafiła rumieńca ukryć nawet przed matką, gdy ta wołała ją zza okna. Na pojawienie się pierwszego chłopaka swej córki matka nie reagowała. Była otępiała od tabletek, które kupowała raz na tydzień z gazetą z programem. Widziała, co z Majką się dzieje. Ale milczała. Może tyle, że warczała na nią częściej. Dużo częściej niż na Tinę.

Majka wyobrażała sobie czasem, jak to jest z mężczyzną, ale Nikoli nigdy w tych marzeniach nie było. Zoja pokazywała jej czasem różne filmiki z poruszającymi się ciałami. Ale Majce nie kojarzyło się to z miłością. Chciała być inna niż matka. Nie chciała
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: