Przemilczany hołd ruski

Kreml w rękach Polaków

Skomplikowana sytuacja polityczna między Polską a Rosją na początku XVII w. doprowadziła w 1609 r. do zbrojnej interwencji Rzeczypospolitej. Główną twierdzą, która stanęła na drodze wojsk polsko-litewskich, był Smoleńsk. Jego oblężenie rozpoczęło się we wrześniu (ostatecznie miasto zdobyto 13 czerwca 1611 r.). Przybyły po rozpoczęciu blokady Smoleńska hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski uznał, że należy ją kontynuować częścią wojsk, ale najlepszym rozwiązaniem militarnym jest uderzenie w głąb pogrążonego w chaosie państwa moskiewskiego. 4 lipca 1610 r. pod jego dowództwem 7 tys. polskich huzarów zmiotło pod Kłuszynem 5–10 razy liczniejszą doborową armię rosyjsko-szwedzką. To wspaniałe zwycięstwo – porównywalne tylko z szarżą pod Kircholmem (1605 r.) – otworzyło wojskom Rzeczypospolitej drogę na Moskwę, do której wkroczyły 20/21 września, a 8 października zajęły Kreml. Żółkiewski wziął do niewoli cara Wasyla IV Szujskiego oraz jego braci Dymitra oraz Iwana.

Car na kolanach

29 października 1611 r. wielki hetman i polityk triumfalnie powrócił do Warszawy, prowadząc wziętych do niewoli władców Rosji (a także Michaiła Szeina, patriarchę moskiewskiego, oraz Filareta, patriarchę całej Rusi) – na oczach wiwatujących tłumów, przy biciu kościelnych dzwonów i armatnich wystrzałach. Pod eskortą polskich dragonów przez Krakowskie Przedmieście zostali oni dowiezieni na Zamek Królewski na uroczyste posiedzenie sejmu i senatu. Julian Ursyn Niemcewicz: „Z głośnemi okrzykami przyjęty Zygmunt od Senatu i ludu; lecz powiększył nierównie radość publiczny wjazd tryumfalny Hetmana Żółkiewskiego. Jak niegdyś wodzowie Rzymscy jak u nas Xżę Ostrogski i Tarnowski wiódł Żółkiewski w tryumfie pojmanych Carów. Wszyscy Pułkownicy i Rotmistrze na bogato przybranych koniach postępowali przodem za niemi szło do 60 karet. W ostatniej sam Żółkiewski w bogatszym nad inne powozie otwartym przez sześć...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: