Czysta matematyka i czysta wódka

Był sobie polski komunista, który mówił, że „nie wierzy w Stalina”. Nie przeszkodziło mu to w tym, by na początku lat 60. zostać dyrektorem Pałacu Kultury i Nauki. Na dodatek starał się, mimo szalejącego terroru komunistycznego, myśleć niezależnie. To jeden z bohaterów filmu „Ukryta gra”, w którego wcielił się Robert Więckiewicz. Choć jest to postać drugoplanowa, zaczynam od niej, bo na tym przykładzie najłatwiej dostrzec, z jaką swobodą interpretacyjną twórcy filmu podeszli do mrocznej karty historii PRL-u. Nie oznacza to, że arogancko zignorowali podstawowe fakty, ale z pewnością film „Ukryta gra”, rozpatrując warstwę faktograficzną, warto wziąć w duży nawias. Kino zna filmy
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: