Jak tu nie deptać?

Dodano: 18/07/2012

Nie można lekceważyć bzdurnych wynurzeń polityka na temat prawa, nawet gdy nie jest on z wykształcenia jurystą. Gdy Julia Pitera mówi, że głównym problemem w przypisaniu odpowiedzialności karnej członkom kościelnej Komisji Majątkowej jest to, że ci członkowie nie są funkcjonariuszami publicznymi, co eliminuje zastosowanie wobec nich kodeksu karnego, można tylko wzruszyć ramionami i pouczyć byłą „ministrę”, że polskie prawo karne penalizuje jako przestępstwa także czyny osób niebędących funkcjonariuszami państwa. W części niewojskowej kodeksu karnego, pośród prawie dwustu typów podstawowych przestępstw (nie licząc tzw. uprzywilejowanych) aż roi się od takich przepisów. Jednak – śmiem twierdzić – niefachowość polonistki Pitery nie poraża tak jak zła wola byłego ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego, który w TVN-owskiej „Kawie na ławę” tłumaczył, że cywilne śledztwo w sprawie smoleńskiej trzeba było umorzyć, bo przestępstwo przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez
     
61%
pozostało do przeczytania: 39%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze