Młodzieńcza siła dawnej Rzeczypospolitej

W piątek, 13 września, w Galerii Porczyńskich, miał miejsce niezwykły koncert. Orkiestra I Międzynarodowego Spotkania Młodych, prowadzona i przygotowana przez Huberta Kowalskiego, wykonała kompozycje Paderewskiego, Moniuszki, Karłowicza, Killara, Niemena, a także współczesnych autorów: Joahima Mencla i maestro Huberta Kowalskiego. Inicjatywa Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie powołania orkiestry, złożonej z potomków obywateli Rzeczypospolitej Obojga Narodów, to prawdziwe wydarzenie.

Rewelacyjnie zestawiony repertuar, żywiołowe wykonanie i fakt, że obok siebie grają młodzi Polacy z Białorusi, Litwy, Łotwy, Polski i Ukrainy pokazuje, że krzywienie naszej kultury na historycznym terytorium Rzeczypospolitej nie musi ograniczać się do estetyki koła gospodyń wiejskich (przy całym moim szacunku dla takiej twórczości). Stereotyp polskiego życia kulturalnego za wschodnią granicą najczęściej ogranicza się do kopii zespołów pieśni i tańca. Nic dziwnego, że właśnie ten model okazał się najpopularniejszy, bowiem na początku lat 90., po sowieckim kataklizmie, był to naturalny repertuar, po który sięgały osoby urodzone w II RP. Niestety, mimo upływu lat polska mniejszość na Wschodzie poza folklorem nie tworzy znaczących inicjatyw pielęgnujących idiom narodowej kultury muzycznej. Tym bardziej należy cieszyć się z powołania przez Fundację tej fantastycznej, młodej orkiestry. Z drugiej strony, trudno doszukiwać się sensacji w tym, że publiczne instytucje wykonują swą misję z zaangażowaniem, rzetelnie, a przede wszystkim bardzo kreatywnie. Ale trudno też nie zadać pytania, co przeszkadzało w poprzednich kadencjach podejmować takie wyzwania? Dlaczego dopiero w trzeciej dekadzie działalności fundacji pojawił się projekt tak wysokiej rangi artystycznej, tak świetnie przyjmowany przez publiczność, a w dodatku, tworzący w oparciu o polską muzyczną spuściznę i więzi między potomkami obywateli dawnej Rzeczypospolitej.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: