Dobry emeryt to martwy emeryt

Dodano: 04/07/2012

Największym problemem są starzy pacjenci, a tych jest coraz więcej. Chorują, niedomagają i są niedołężni. Prawdziwe utrapienie dla jeszcze niestarych i niebiednych polityków, w tym kadry rządzącej krajem. Nie ma pieniędzy na refundację leków i na emerytury i coraz mniej młodych na te emerytury zarabiających. Bo ludzie dobrobytu nie chcą mieć dzieci, które ten dobrobyt tylko pomniejszają. Trzeba je wyżywić, wykształcić, kupić gadżety, a kogo dziś na to stać? Pora więc zapobiec dalszemu mnożeniu się emerytów, zwłaszcza tych chorych. Po pierwsze, należy przedłużyć wiek emerytalny, co już zrobiliśmy, my w Polsce i niektórzy w Europie. Taki po przejściu na emeryturę w wieku 67 lat pożyje jeszcze trochę, ale będzie tak zmęczony życiem, walką o utrzymanie się w pracy albo jej szukaniem, że szybciej umrze i nie będzie obciążał NFZ oraz ZUS. Już dziś nasze państwo robi wszystko, żeby starzy nie nadużywali jego cierpliwości, zmniejsza liczbę leków refundowanych, grozi lekarzom karami
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze