Zjednoczone Stany Europy?

To Europejczycy mają rozstrzygać o ostatecznym kształcie Europy i to oni powinni zagłosować za kompatybilną z wytycznymi UE ustawą zasadniczą. Patrząc na to wszystko, można zwątpić w zdrowy rozsądek naszych elit politycznych. Od 60 lat Europa żyje pokojowo i spokojnie, zimna wojna się skończyła, ludzie handlują, odwiedzają się, pracują gdzie chcą, wchodzą w związki małżeńskie z przedstawicielami innych nacji, odnoszą się do siebie z sympatią, a całkiem przy okazji zrastają w silną wspólnotę. To zrastanie się jest magicznym pojęciem, ponieważ dokonuje się jakby niechcący, zupełnie niezauważenie. W świetle tego naturalnego zespojenia euro jawi się niczym ciało obce, część przymusowego mechanizmu, który zamiast uskrzydlać, ciągnie w dół. Polityczny przymus budowania wspólnoty tylko zakłóca naturalny bieg wypadków. Uwarunkowania gospodarcze i fiskalne we wszystkich 27 państwach członkowskich Europy są bardzo zróżnicowane. Ale na tym nie koniec. Różnice są widoczne na wszystkich
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze