Ryzykowna gra Merkel

Hierarchia wartości i pierwotne założenia chadeków przepadły w ogromnym, duchowym chaosie. Zapadły się w ciemną przepaść, nic się nie ostało. W miejscu po chadeckiej partii zagościła bezbrzeżna pustka. CDU stała się nieobliczalnym stowarzyszeniem. Nawet przy jak najlepszych intencjach nikt nie może już dokładnie wyjaśnić, czym jest i na czyją korzyść działa. Strzępki idei produkowanych jeszcze przez niektórych członków partii i tak obumierają, zdławione żelazną ręką Angeli Merkel. Owszem, może to i mocna krytyka, ale uzasadniona. Obrazuje bowiem stan, w jakim się znalazła, jak by nie było, najważniejsza partia niemieckiej sceny politycznej. Partia, która zgodnie z ogólnym przyzwyczajeniem nadal jest postrzegana jako konserwatywna.

Strategia Merkel

Strategia Merkel polega na przodowaniu w wielu dyscyplinach jednocześnie. I tak jest ona bardziej lewicowa od socjaldemokratów i zieleńsza od zielonych. Jak by tego było mało, musi też być koniecznie prymuską w układaniu peanów na cześć ideologii multi-kulti, tej samej, którą jeszcze niedawno zwalczała jej macierzysta partia. Trik Merkel polega na kopiowaniu i przyswajaniu sobie esencji programowej innych partii, a następnie na ich przepychaniu pod egidą polityki rządu. O ile jednak podbieranie pomysłów konkurentom wyszło jej na zdrowie, o tyle zszywanie CDU z przypadkowych fragmentów zaowocowało narodzinami dziwacznego monstrum.

Można by powiedzieć, że Merkel, obdzierając CDU z jej pierwotnej natury, w pewnym sensie dopuszcza się zdrady Republiki Federalnej. A wszystko po to, by utrzymać się u władzy.

CDU jak monstrum

Merkel, ogłaszając z początkiem bieżącego roku niespodziewany rozwód chadeków z energią atomową, zmieniła o 360 stopni wizerunek swojej partii. Oficjalnie impulsem do podjęcia tej pospiesznej decyzji był kryzys w Fukushimie, w rzeczywistości chodziło o właściwe skanalizowanie czerwono-zielonego trendu antyatomowego....
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: