Fenomen Piratów

Wygląda na to, że syta, mieszczańska większość odchodzi do przeszłości. I to wcale nie na skutek skrętu w lewo. Wynik berlińskich wyborów był raczej sumą zauważalnych od dłuższego już czasu tendencji. Prądów, które we wrześniu z impetem przetasowały zastałą do niedawna scenę polityczną w Berlinie.

Pragnienia Piratów

Zamiast zlekceważyć wybory, czyli posłużyć się klasycznym narzędziem protestu, którym niezadowoleni wyborcy demonstrują swój stosunek do polityków, blisko 9 proc. berlińczyków poszło do urn i oddało swój głos na partię, która zadebiutowała w 2009 r. Ten partyjny debiut trwa w najlepsze do dziś. Piraci nie są bowiem partią w pojęciu
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: