Doktryna Trumpa a sprawa polska. W przededniu wizyty prezydenta USA

Dodano: 27/08/2019

ŚWIAT [NATO, sojusz Polska–USA]

Doniesienia o wizycie 45. prezydenta USA w Polsce zdominuje zapewne bieżąca przedwyborcza polityka. Warto jednak spojrzeć na tę wizytę w kontekście szerszej doktryny Donalda Trumpa, wtedy łatwiej będzie odpowiedzieć na pytanie: po co amerykańskiemu prezydentowi sojusz z Polską? Liberalne media w USA i Europie Zachodniej lubią kolportować obraz administracji Trumpa, który przedstawiony został w kilku książkach pokazujących działanie Białego Domu od kulis. Trump jest jeźdźcem bez głowy, dzieckiem, które raz chce ciastko zjeść, a raz je mieć, jego podwładni nie wiedzą, czego się spodziewać, a w większości wypadków starają się ukryć przed prezydentem najważniejsze kwestie w obawie, że „małpa z brzytwą” wszystko popsuje. W rzeczywistości jednak działania Trumpa są bardziej konsekwentne niż mogłoby się wydawać. Trump nie jest wielkim teoretykiem, ale swoje decyzje opiera na kilku prostych założeniach, które do tej pory w większości przypadków okazały się słuszne. Problem ze
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze