Jest tak dobrze, że strach

Przesądny jestem. Nie tak, że pluję trzy razy przez lewe ramię na widok czarnego kota przebiegającego drogę, ale mam swoje dziwactwa. Na przykład, gdy czegoś zapomniałem, nie wracam do domu po wyjściu za próg. Parę razy wróciłem i pożałowałem gorzko. Jeszcze ostrożniej podchodzę do ważnych spraw i nie zdarzyło się, abym uznał sprawę za załatwioną przed załatwieniem.

Z takim bagażem przesądów nie mogę powiedzieć, że PiS na jesieni dokona masakry piłą tarczową i uzyska rekordowy wynik wyborczy. Wszystko za tym przemawia, każda racjonalna przesłanka, ale polityka nie zawsze bywa racjonalna i często dzieją się cuda. Klimat polityczny nigdy tak dobry dla PiS nie był
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: