Surowość i nieuchronność

Tekst zatytułowany „Prawda nie tylko powiatowa” skłonił mnie do zabrania głosu głównie za sprawą słów Ziemkiewicza: „Te same autorytety, które jeszcze niedawno zagęgiwały się na śmierć, że surowość kary nie odstrasza, to mit, populizm, hańba i pisowskie oszołomstwo, argumentują przy tym, że podwyższenie kar odstraszy potencjalnych naśladowców zwyrodnialców, którzy ciągnęli psa na lince za samochodem”. By wszystko było jasne – nie czuję się dotknięty słowami Rafała Ziemkiewicza, bo ani żaden ze mnie autorytet, ani się nie zagęgiwałem, tym bardziej na śmierć. Wręcz odwrotnie, już sam tytuł mojego dawnego felietonu „Nie tylko nieuchronność” wskazuje, że nie należę do grupy bezkrytycznych chwalców Cesare Beccarii, który uważał – a za nim tabuny badaczy prawa karnego – że od popełniania przestępstw powstrzymuje nieuchronność kary, nie zaś jej surowość. Nie znaczy to jednak, że z kolei zgadzam się ze wszystkimi tezami artykułu Ziemkiewicza. Ten wybitny publicysta, który, o ile wiem,
     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze