Gra o Europę warta świeczki. Jak realnie mogłaby wyglądać reforma Unii Europejskiej

Unia, by przetrwać, potrzebuje reform swych praw, reguł i struktur. Co jednak powinno się zmienić, aby reformy te były skuteczne – by nie miało miejsca nagminne obchodzenie traktatów, gwałcenie reguł, teatralizacja jej struktur traktatowych i wyprowadzanie realnych decyzji poza nie?

Nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego są ważnym elementem walki o przyszły kształt Unii Europejskiej i o miejsce w niej Polski. Nie są starciem między „siłami proeuropejskimi” a „antyeuropejskim populizmem”, lecz między obozem kontynuacji a obozem reform. Kontynuacja oznacza sklerotycznienie polityczne, uwiąd i rozpad UE. Choćby zwolennicy ustawicznego pogłębiania obecnie dominujących w niej trendów szczerze wierzyli, że budują jej siłę, w istocie wiodą ją do katastrofy.
 
Nie wszystko da się zadekretować
Brytyjczycy, rozwiązując swoje imperium, pozostawili we wszystkich opuszczanych koloniach system polityczny wzorowany na swoim własnym. Jego struktury i instytucje wypełnione lokalnymi elitami plemiennymi nie potrafiły jednak przestrzegać niezbędnych do jego funkcjonowania reguł. W efekcie system nigdzie nie przetrwał. To historia z pesymistycznym morałem. Nie ma takich praw, reguł i struktur, które chroniłyby wyposażony w nie organizm polityczny przed zdemoralizowaną lub prymitywną elitą rządzącą i zastępowały świadomych swych praw obywateli. To jednak, że nie da się zrobić wszystkiego, nie oznacza, że nic nie warto robić.
 
Kierunki reform
Instytucje zwierzchnie UE dzielą się na wspólnotowe (Komisja Europejska, Parlament Europejski, Trybunał Sprawiedliwości UE itd.) i międzyrządowe (Rada Europejska, Rada UE). Motorem reform muszą być te drugie oraz PE, to one bowiem podlegają kontroli wyborców. Reformy muszą prowadzić do likwidacji podporządkowania instytucji wspólnotowych woli politycznej mocarstw i do ochrony państw mniejszych przed dominacją Niemiec i Francji, instrumentalnie...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: