9 lutego 2011

Wojsko jest instytucją, którą Egipcjanie poważają. To dzięki jego postawie nie doszło do masakr, a także np. zamknięcia Kanału Sueskiego. Ma jeszcze do odegrania dużą rolę i nikt nie powinien się z tego względu zżymać. Może przeciwstawić się radykałom. Opozycji brak liderów – ElBaradei raczej oparcia w społeczeństwie nie ma. 20 proc. poparcia dla Bractwa Muzułmańskiego to dla zdeterminowanej mniejszości bardzo dużo. W to, że ta osławiona, wszędzie obecna organizacja – z której wywodzą się zabójcy Sadata, w tym obecny zastępca bin Ladena – przemieniła się nagle w zgoła wyłącznie towarzystwo charytatywne, trudno uwierzyć. Groźba destabilizacji regionu (świata) jest realna. Zwłaszcza że, co niemal umyka opinii, Liban został opanowany już prawie w pełni przez Hezbollah. Ameryka, reagując stopniowo coraz ostrzej, zachowała się całkowicie sensownie. I nie gorzej niż Europa. Mało mówi się o znacznie gorszej dyktaturze w Syrii (a także Libii). A brutalną rozprawę reżimu irańskiego z opozycją
74%
pozostało do przeczytania: 26%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze