Nowa cywilizacja zmienia człowieka w kierunku bydlęcia

Wchodzimy w nowy etap tej cywilizacji, która zaczyna się od apelu Pico della Mirandoli: przystępujemy do zmiany natury człowieka – w kierunku bydlęcia. I współczesna szkoła coraz częściej służy temu procesowi, a nie próbuje go hamować – mówi prof. Andrzej Nowak. Rozmawia Jakub A. Maciejewski


O co chodzi w strajku nauczycieli?

Są dwa problemy. Pierwszy wiąże się z niskim – odkąd pamiętam – materialnym uposażeniem nauczycieli. Widzę to niemal od początku mojego życia, ponieważ jestem z rodziny nauczycielskiej – babcia, mama i starsza siostra były nauczycielkami. Z tej rodzinnej perspektywy odczuwałem i wiem, że nauczyciele zarabiają zdecydowanie mniej, niż zasługuje na to rzetelnie wykonywany ich zawód. Wytworzyło to błędne koło, w którym ta profesja, tak ważna społecznie, będąc słabo finansowana, przyciąga do siebie w jakiejś części ludzi mniej ambitnych. Oczywiście wielu nauczycieli chce wypełniać misję, ale wielu wybiera to z braku innych perspektyw. Choć praca w szkole powinna się wiązać z wyższymi zarobkami, to reforma wymaga szerszego podejścia, żeby podnieść status społeczny nauczyciela. Ta grupa zawodowa powinna uczyć także przykładem, a nie tylko wiedzą.

A drugi problem?

Jest to niestety element walki politycznej, której symbolem jest przewodniczący ZNP. Pan Sławomir Broniarz „jaki jest, każdy widzi”. Stawia przed kierowanym przez siebie związkiem cele ściśle partyjne. Podczas bardzo długich rządów PO-PSL, gdy degradacja zawodu nauczyciela postępowała w zastraszającym tempie, przy równoczesnym braku podwyżek, prezes Broniarz nie wzywał do strajku, zwłaszcza takiego, który grozi zniweczeniem nauki dziesiątków tysięcy dzieci przystępujących do egzaminów gimnazjalnych, a być może nawet maturalnych. Widać z tego, że protest ma na celu postawić rząd w kłopotliwej sytuacji i odebrać mu głosy w kampanii wyborczej.

Jak prezentuje się poziom...
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: