Nitras ich wychwalał, a potem mieli… pobić działaczkę KOD. Sąd całkowicie podważył jej wersję

Dodano: 16/04/2019 - Nr 16 z 17 kwietnia 2019

KRAJ [KOD, policja, manipulacje medialne]

Szczecińska działaczka KOD oskarżyła szczecińskich policjantów o pobicie. Media przedstawiały jej przypadek jako sztandarowy przykład łamania praw człowieka i demokracji w Polsce. Poseł Misiło domagał się dymisji ministra Brudzińskiego. Problem w tym, że wersji aktywistki nie potwierdziło śledztwo prokuratury, a sąd oddalił jej zażalenie. Teraz Danuta Sobczak-Domańska odpowiada przed sądem za znieważenie funkcjonariuszy, których podczas interwencji, gdy przechodziła na czerwonym świetle, nazwała „PiS-owskimi gnidami”, dodając, że mają „spier... do Błaszczaka”. 20 września 2017 roku Danuta Sobczak-Domańska, szczecińska aktywistka Komitetu Obrony Demokracji i feministycznego komitetu Ratujmy Kobiety, wracała z manifestacji, podczas której zbierano podpisy pod projektem ustawy liberalizującej przepisy aborcyjne. Na placu Kościuszki – jednym z głównych w Szczecinie – przeszła na czerwonym świetle. Patrol prewencji, który akurat tam przejeżdżał, musiał gwałtowanie
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze