Nitras ich wychwalał, a potem mieli… pobić działaczkę KOD. Sąd całkowicie podważył jej wersję

Szczecińska działaczka KOD oskarżyła szczecińskich policjantów o pobicie. Media przedstawiały jej przypadek jako sztandarowy przykład łamania praw człowieka i demokracji w Polsce. Poseł Misiło domagał się dymisji ministra Brudzińskiego. Problem w tym, że wersji aktywistki nie potwierdziło śledztwo prokuratury, a sąd oddalił jej zażalenie. Teraz Danuta Sobczak-Domańska odpowiada przed sądem za znieważenie funkcjonariuszy, których podczas interwencji, gdy przechodziła na czerwonym świetle, nazwała „PiS-owskimi gnidami”, dodając, że mają „spier... do Błaszczaka”.

20 września 2017 roku Danuta Sobczak-Domańska, szczecińska aktywistka Komitetu Obrony Demokracji i feministycznego komitetu Ratujmy Kobiety, wracała z manifestacji, podczas której zbierano podpisy pod projektem ustawy liberalizującej przepisy aborcyjne. Na placu Kościuszki – jednym z głównych w Szczecinie – przeszła na czerwonym świetle. Patrol prewencji, który akurat tam przejeżdżał, musiał gwałtowanie zahamować, żeby przepuścić Sobczak-Domańską.
Całość zdarzenia relacjonuje komisarz Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. – Policjanci ocenili, że była to sytuacja niebezpieczna i podjęli interwencję wobec kobiety, która złamała przepisy ruchu drogowego. Miała ona polegać jedynie na słownym zwróceniu uwagi, i tak też się stało. Chodziło o upomnienie, aby przestrzegać przepisów ruchu drogowego. I na tym by się zakończyło, gdyby nie eskalacja zachowań ze strony tej pani, które ostatecznie zostały zakwalifikowane jako znieważenie funkcjonariuszy. A w następstwie utrudnianie czynności prawnej, jaką jest zatrzymanie – tłumaczy Rudzińska.
Funkcjonariusze zeznali potem w sądzie, że próbując udzielić pouczenia, usłyszeli od Sobczak-Domańskiej, że są „PiS-owskimi gnidami” i mają „spier… do Błaszczaka”. Jak twierdzą, zostali znieważeni – co jest przestępstwem, dlatego zatrzymali kobietę. A ponieważ ta próbowała się wyrywać w radiowozie, zakuli ją w...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: