Rozłam w rodzinie

Ostatnio przy okazji komentarzy Redaktora Ojca na temat sprawy Beaty Sawickiej doszło jednak do niedopuszczalnych niekonsekwencji pomiędzy przekazującymi myśli Wielkiego Wodza Salonu. W wypowiedzi Pawła Wrońskiego znalazł się passus o tym, jak to Mariusz Kamiński powinien przeprosić Jarosława Kaczyńskiego za to, że przez jego konferencję prasową na temat łapówkarki z PO możliwa była z kolei jej konferencja na schodach Sejmu, która spowodowała porażkę wyborczą PiS, zaś parę dni potem Wielowieyska rozmawiała ze Zbigniewem Ziobro tak, jakby tego, co mówił Wroński dwa dni wcześniej, w ogóle nie słuchała. Pani Dominika twierdziła, że sprawa Sawickiej została politycznie wykorzystana przez partię Kaczyńskiego. No, drodzy moi, trzeba się jednak zdecydować. Albo wyciągnięcie tej sprawy dało asumpt do reżyserowanej ustawki z Sawicką na schodach parlamentu i z tej przyczyny PO wygrała wybory, albo to PiS cynicznie wykorzystał sprawę, by zrealizować swój cel, czyli przegranie wyborów. Tak czystego nonsensu trudno się spodziewać nawet po wyrafinowanym poczuciu humoru redaktor Wielowiejskiej, zatem drodzy niezależni dziennikarze umiłowanej „Gazety Wyborczej”: konsultujcie proszę swoje publiczne wypowiedzi, bo inaczej Wielki Redaktor pogoni was tak, że się za wami będzie kurzyło.
[pozostało do przeczytania -0% tekstu]
Dostęp do artykułów: