Zdrada niejedno ma imię

Rzecz będzie o zdrajcach, a nawet bardziej o tym, jak kończą się igraszki z zasadami, wśród których jedną z pierwszych jest wierność i dotrzymywanie słowa. Nic tak nie degeneruje polityka jak publicznie popełniona zdrada. Już słyszę śmiech dzisiejszych polityków – spokojnie! Poczytajcie dalej, poczytajcie.

„Każdego można kupić, trzeba tylko znać cenę i rodzaj waluty”
Waldemar Łysiak


Zdrada, nawet jeśli początkowo przynosi frukty, zawsze kończy się wolniejszą lub szybszą degeneracją. W polskiej polityce od dawna mówienie o stałości poglądów, poważnym stosunku do deklarowanych wartości uznawane jest za naiwniactwo lub w najlepszym razie
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: