O wnioskach płynących z lekcji 4 czerwca

Jednak z drugiej strony stopień dezinformacji społeczeństwa był nieporównanie wyższy niż dziś. Mało komu mieściło się wówczas w głowie, że Lech Wałęsa może stanąć po stronie sił komunistycznych i współdziałać z nimi ręka w rękę. Podobnie zdezorientowane było społeczeństwo w sprawie rzeczywistej roli takich sił jak Unia Demokratyczna czy KLD. Będąc więc silni społecznie, byliśmy wtedy słabi politycznie.

Dzisiaj jest odwrotnie. Jesteśmy silni politycznie. Świadomość społeczna jest nieporównanie większa. Jesteśmy bogatsi o doświadczenia 20-lecia, które pokazują jednoznacznie, że obóz postkomunistyczny, choć rozwarstwiony na różne nurty, wspólnie dąży do destrukcji Narodu, ograniczenia, a nawet likwidacji Państwa Polskiego.

Równocześnie jednak ukształtowała się i wykrystalizowała linia niepodległościowa, będąca od strony ideowej formacją katolicko-narodową. Ten obóz środowisk patriotycznych zgrupowany jest wokół PiS i Radia Maryja. Jest spójny i wewnętrznie silny dzięki zakorzenieniu w wierze i w polskiej tradycji. Odbudowuje on jednocześnie nowoczesną polską tożsamość narodową.

Niestety dokonały się też pewne istotne przemiany gospodarczo-społeczne, dzięki którym udało się stronie postkomunistycznej ukształtować grupę oligarchii pieniądza. Poprzez narzędzia ekonomiczne dysponuje ona analogicznymi możliwościami nacisku jak te, które posiadała władza z okresu PRL.
Te ekonomiczne środki nacisku są niestety często skuteczne, co pokazuje choćby zachowanie się części tzw. elit po katastrofie smoleńskiej, gdy przyjęto dyktat rosyjski jako wiarygodny i uprawniony, a część naukowców bała się podejmowania badań ze względu na strach przed utratą grantów.

To zjawisko znacznie szersze. W ciągu ostatnich 20 lat doprowadzono do głębokich przekształceń struktury społeczno-gospodarczej, które skumulowały władzę i pieniądze w rękach nielicznych elit całkowicie oderwanych od polskiej tradycji i polskich dążeń.

Na...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: