Rachunek zysków i strat

Spółki i sowieckie bazy

Spór, a w końcu otwarty głęboki konflikt między prezydentem Wałęsą i jego ludźmi a Premierem i większością rządu w sprawie dopuszczenia lub nie do tworzenia spółek joint-ventures polsko-rosyjskich z wykorzystaniem nieruchomości pozostałych po sowieckich bazach wojskowych w Polsce, był wyraźnym dowodem na bezpośrednie zaangażowanie „partii rosyjskiej” w kreowanie nowej polskiej rzeczywistości. Wałęsa został przez Olszewskiego zmuszony do wykreślenia tego groźnego zapisu z przygotowanej do podpisu umowy z Rosjanami. Prezydent wracał 23 maja 1992 r. z Moskwy z poczuciem porażki, wściekły i zdecydowany rząd Jana Olszewskiego obalić. List w tej sprawie posłał do Sejmu 27 maja, na dzień przed przyjęciem w Sejmie zgłoszonej przez Jerzego Korwin-Mikkego uchwały lustracyjnej.

Lustracja, która stała się głównym wydarzeniem medialnym w kraju i zdominowała polityczne życie na tygodnie, miesiące i po dwudziestu latach pozostaje ciągle nierozwiązanym problemem, była powodem bezpośrednim do działania dla zagrożonych nią polityków, ich rodzin i przyjaciół. Wałęsa bronił i broni własnej skóry z powodu uwikłania we współpracę z bezpieką, i być może wystarczyłoby to do zorganizowania obalenia rządu 4 czerwca. Jednak decyzję o tym podjął wcześniej w kontekście konieczności wycofania się z obietnic, które jego ludzie już dali Rosjanom. Analiza przyczyn i skutków działań podejmowanych przez polityków związanych z „koalicją strachu”, obalającą rząd Olszewskiego w roku 1992, prowadzi nieuchronnie do pytania, czy w polskiej polityce byli czynni ludzie wykonujący rosyjskie zamówienie, np. w sprawie pozostawienia do rosyjskiej dyspozycji majątku po sowieckich bazach, uwikłani wcześniej we współpracę z peerelowską bezpieką? Tak postawione pytanie skłania do sprecyzowania celu lustracji. Jej istotą miało być, i nadal jest, wyeliminowanie z życia politycznego, publicznego i gospodarczego osób, które ze względu na współpracę z...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: