Po dwudziestu latach

Obecnie są czynione nowe? Tak, oczywiście to trwa cały czas. Niewątpliwie zależności są wciąż wykorzystywane, pewne układy były i są wciąż oparte na powiązaniach sprzed lat. Jednak to traci z każdym dniem na znaczeniu, ponieważ sprawa dotyczy pokolenia, które już odchodzi.Czy jednak system się nie replikuje? Nie wciąga młodych ludzi, przedłużając negatywne skutki swojego istnienia? Oczywiście, środowiska, które są związane z byłym systemem, przekazują do pewnego stopnia patologie i powiązania z pokolenia na pokolenie. To widać. Elity, które otrzymaliśmy w spadku po PRL, zajmują w części pozycje dziedziczne.Jak Pan dziś ocenia swoje odwołanie z funkcji premiera? Jako pretekst do mojego odwołania posłużyła tzw. lista Macierewicza. Jednak upadek mojego rządu był podyktowany de facto innymi czynnikami. Stały za tym przede wszystkim pieniądze. Chodziło o podział majątku, który został po PRL-u. On był jeszcze „do wzięcia”, gdy ja byłem
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze