Kremlowi został terror. „Rakiety zmęczyły ludzi”, a obietnicom nie wierzą

Rosjanie już zapomnieli o aneksji Krymu, wyścig zbrojeń z Zachodem ich nuży. Notowania Władimira Putina idą ciągle w dół. Dla utrzymania władzy przysłowiowa marchewka już nie wystarczy, więc prezydent sięgnął po kij. Świadczy o tym przesłanie prezydenta do siłowików, przyjęcie ustaw „kagańcowych” oraz przyspieszenie prac nad odcięciem rosyjskiego internetu od reszty świata.


Na nic zdały się socjalne obietnice złożone większości Rosjan przez Putina w orędziu do Zgromadzenia Federalnego. Na nic – kierowane do części rodaków – zapewnienia o militarnej przewadze Rosji nad Zachodem. Widoczny od lata 2018 roku trend spadkowy w rankingach popularności prezydenta
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: