Co wolno profesorowi?

Jednak w efekcie złożenia przez PiS wniosku o pociągnięcie Niesiołowskiego do odpowiedzialności karnej system sprawiedliwości odpowie, zapewne, po raz kolejny przecząco na ważne pytanie o przestrzeganie w naszym kraju zasady równości obywateli wobec prawa. Domyślam się, że jeśli któryś z aktorów, piosenkarzy lub innych celebrytów byłby wbrew swojej woli filmowany przez dziennikarza legalnie ukazującego się dziennika i w odpowiedzi na właściwy dziennikarzowi upór w chęci porozmawiania z osobą publiczną. dokonałby fizycznej napaści na kamerzystę, zapowiadanej wcześniej frazą: „Rozwalę tę kamerę”, to żaden prokurator ani sąd nie miałyby wielkiego kłopotu z uznaniem winy celebryty. Nauczony
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: