Co wolno profesorowi?

Dodano: 23/05/2012 - Nr 21 z 23 maja 2012

Jednak w efekcie złożenia przez PiS wniosku o pociągnięcie Niesiołowskiego do odpowiedzialności karnej system sprawiedliwości odpowie, zapewne, po raz kolejny przecząco na ważne pytanie o przestrzeganie w naszym kraju zasady równości obywateli wobec prawa. Domyślam się, że jeśli któryś z aktorów, piosenkarzy lub innych celebrytów byłby wbrew swojej woli filmowany przez dziennikarza legalnie ukazującego się dziennika i w odpowiedzi na właściwy dziennikarzowi upór w chęci porozmawiania z osobą publiczną. dokonałby fizycznej napaści na kamerzystę, zapowiadanej wcześniej frazą: „Rozwalę tę kamerę”, to żaden prokurator ani sąd nie miałyby wielkiego kłopotu z uznaniem winy celebryty. Nauczony praktyką domniemywam, że w sytuacji, gdyby indagowanym przez dziennikarza politykiem był działacz Prawa i Sprawiedliwości lub co najmniej Solidarnej Polski, zasłużyłby sobie przed polskim sądem na nadzwyczajne zaostrzenie kary. Do tego, że przynależność do niepodległościowej opozycji tworzy z każdego
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze