Dzień świstaka

A jednak miejscy notable wybrali inną drogę. Zamiast oczyścić historię Września’39 z komunistycznej ideologii i połączyć je z solidarnościową spuścizną, zajrzeli do zabytkowej szafy i poprzebierali się za przedwojennych mieszczan. Nagle okazało się, że Wolne Miasto było pełne jakichś niezależnych „Danzigerów”, ludzi mądrych i honorowych, a przy tym pozbawionych wszelkich związków z niemieckim nazizmem. Mając pod ręką autentyczną polską tradycję, władze Gdańska znów sięgnęły do obcego mitu. A ponieważ mit okazał się fałszywy i niespójny, trzeba było go łatać kolejnymi „narracjami”. W efekcie Gdańsk wciąż pozbawiony jest charakteru. Pozostaje przestrzenią sierocą, eklektyczną, workiem, do którego wrzuca się politycznie poprawne hasła i resztki tradycji niemieckiej, peerelowskiej, postsolidarnościowej, sowieckiej.

Odkąd pamiętam, nienawidziłem ruskiego czołgu umieszczonego na cokole w Alei Zwycięstwa. Na początku III RP byłem pewien, że lada chwila zniknie z gdańskiego pejzażu, podobnie jak zniknęło kino „Leningrad” czy nazwisko Włodzimierza Iljicza z bramy Stoczni Gdańskiej. Fakt, że tank straszy do dziś, można wytłumaczyć relatywizmem większości Polaków, którzy na pytanie o naturę PRL w najlepszym razie odpowiadają jak w kwestionariuszu na temat relacji damsko-męskich: – To skomplikowane. Ale czym wytłumaczyć powrót Lenina na bramę stoczni? Tłumaczenia prezydenta Gdańska możemy sobie darować. W imię prawdy historycznej nikt nie przywraca Katowicom nazwy Stalinogród, a stadionowi w Zabrzu – Adolf Hitler Kampfbahn. Może ta prowokacja ma zmusić „Solidarność” do powtórzenia strajków? My będziemy tam, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO. Wszystko po to, żeby Lech Wałęsa mógł spełnić swoje marzenie o pałowaniu niepokornych. Ale to już było. Już raz udało się wysłać Lenina w kosmos. Czy naprawdę nasze życie w III RP musi przypominać „Dzień świstaka”?

Kiedy latem 2010 r. napisałem gorzki felieton o Gdańsku, prezydent Paweł Adamowicz odpowiedział...
[pozostało do przeczytania 21% tekstu]
Dostęp do artykułów: