Sto miliardów w kosmos

Dodano: 22/05/2012 - Nr 21 z 23 maja 2012

Skąd akurat te wspomnienia? Otóż mam nieodparte wrażenie, że te nieszczęsne mistrzostwa, na które tak strasznie liczy władza, są dla Tuska tym samym, czym lot Hermaszewskiego był dla Gierka. Patrząc obiektywnie, to przecież był pewien sukces. Polak poleciał w kosmos, nigdy wcześniej ani później się to nie zdarzyło. Władza przekonana była, że Polaków ogarnie szał radości, i robiła, co mogła, żeby im w przeżywaniu tej wielkiej dumy i radości pomóc. Znalazły się pieniądze i moce na popularyzowanie idei kosmonautycznej, był nawet specjalny program w TVP: „Telewizja Młodych Kosmonautów »Orbita«”, i tylko, jak w „Branżowym Walcu”, ludzi nie było, bo ich to wszystko jakoś mało interesowało. Nie znam się na piłce nożnej, bardzo możliwe, że nasza piłkarska reprezentacja, zasilona Niemcami polskiego pochodzenia, którzy w swoim kraju się nie załapali, ale u nas mogą robić za gwiazdy, naprawdę coś tam osiągnie. Że sportowcy dadzą z siebie wszystko, jak przecież bez wątpienia dał z siebie wszystko
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze