Pijarowska dojrzałość

Wniosek stąd prosty i jasny, że nie wystarczy opanować wszystkie instytucje państwa do poziomu powiatu, zblatować się z mediami komercyjnymi i wziąć za mordę publiczne. Trzeba jeszcze spacyfikować NIK. Odpowiedni kandydat na niezależnego, bezstronnego szefa tej instytucji jest pod ręką, właśnie przegrał sromotnie wybory na prezydenta miasta, które w swoich materiałach wyborczych określał mianem Hindenburg. Raz już zresztą jej szefował i sprawdził się, podobnie jak przy innych okazjach.

A propos tego pana, to inny, dziwnie się z nim kojarzący, znany pod partyjną ksywą „Miro”, otrzymał już ponoć miejsce na liście wyborczej PO. Dziwi się ktoś? „Miro” przez wiele lat trzymał kasę Tuskowi, i to w latach, kiedy PO dopiero szła do władzy, mościła sobie miejsce na scenie politycznej i zdobywała wpływy. Takiego człowieka trzeba albo niezłomnie lubić, albo zabić. A ponieważ Tusk go nie zabił od razu, to to, że „Miro” jeszcze wróci do „dzikiego kraju”, i to na jakieś ważne stanowisko, było pewne. Pisałem o tym, kto chce, niech sprawdzi.

Ciekaw jestem, jak teraz konieczność dania szansy „Mirowi” będzie uzasadniana przez partyjny pijar i jego funkcjonariuszy, działających pod przykryciem dziennikarskim. Muszę powiedzieć, że im bardziej Tusk się pogrąża, tym przyjemniej śledzić, jak tworzą oni coraz wymyślniejsze konstrukcje myślowe. Julia Pitera nie była pierwszą, ale wyraziła to najgłośniej, że PiS to putinowska agentura, działająca na zlecenie MAK. Pod wpływem swojego prezesa PiS prowadzi dywersję przeciwko szefowi PO, walczącemu o godność Polski i o ujawnienie całej prawdy o Smoleńsku. Przypomniał mi się stary rysunek ze stanu wojennego: Urban na swojej cotygodniowej konferencji z Biblią w ręku i wzniesionym palcem poucza: „albowiem wszelka władza pochodzi od Boga!”

Właściwie to nic już nie dziwi. Nawet to, że PO już nie jest za tym, by ujawniać stan zdrowia prezydenta. Co tu ujawniać, prezydent co usta otworzy, to zdradza, w jakim jest...
[pozostało do przeczytania 14% tekstu]
Dostęp do artykułów: