Jaś Fasola z Bydgoszczu i drogowskaz Macron

Wszystko jasne. Owsiak Jerzy do Pokojowej Nagrody Nobla, Petru Ryszard, który wzbogacił język polski niczym Bob Dylan „American-English” – do Literackiej Nagrody Nobla , a Rostowski Jan Vincent – do Nagrody Nobla z Ekonomii – i będzie komplet, święto Trzech Króli. Upps, sorry, święto Sześciu Króli... Król Jurek „róbta, co chceta” , król Rycho „Kamerun”, wreszcie król Jaś Fasola Vincent z Bydgoszczu „ni ma piniendzy”. Jak śpiewał zespół Elektryczne Gitary: „To już jest koniec, nie ma już nic. Jesteśmy wolni, możemy iść...”. To wręcz pachnie Sejmem Głuchym, by zacytować Petru Ryszarda.

Na arenie międzynarodowej też ciekawie. Prezydent Macron, który we włosiennicy
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: