Niepojęte

Czyżby statystyczny polski leming nizinny zapomniał już, że lider opozycji, a obecnie już od ponad czterech i pół roku premier, wzywał do niepłacenia abonamentu RTV? Wówczas żadna gazeta na czele z tą, o której pod żadnym pozorem nie można powiedzieć, że wyprawiają się w niej rzeczy podobne do „Trybuny Ludu” z 1953 r., nie zająknęła się nawet o antysystemowości głównej partii opozycyjnej. A co ze spotkaniem Kwaśniewskiego, Geremka i obecnych włodarzy Polski w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego w obronie rzekomo zagrożonej Kaczorami demokracji? Czy ktoś porównywał je do faszystowskich wieców, tak jak to czyni cała sfora pismaków, pod światłym przywództwem Paradowskiej, Wielowiejskiej, Żakowskiego i Wrońskiego w odniesieniu do marszów pamięci organizowanych przez dobrowolne stowarzyszenia czy kluby czytelników „GP”. Ostatnio publicyści gazety, o której niczego złego nie można u nas powiedzieć (bo się trafi pod sąd), dokonywali cudów zręczności i karkołomnych łamańców, by nie
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze