Kopani w cztery litery leziemy do Europy

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Ideał sięga bruku Mam poważne wątpliwości co do szczerości tych haseł. Dziś nie sposób odróżnić w Europie prawicy od lewicy, liberałów od lewaków. Z bardzo prostej przyczyny – oni wszyscy wywodzą się z tego samego pokolenia 50-, 60-latków, wychowanego na hasłach lewactwa ruchu studenckiego lat 60. i 70. Porzucili zarówno swoje chrześcijańskie, jak i socjalistyczne korzenie kultywowane jeszcze w drugiej połowie XX w. Osobliwie te korzenie okazały się poważną przeszkodą w wywieraniu ideowych wpływów na rozpuszczone dobrobytem i lekkością bytu społeczeństwa. Należało więc skupić się na rujnującej normalność i naturalność życia ekologii, na wspieraniu homoseksualizmu i feminizmu, nie zauważając, że jest to czerpanie z ideologii marksistowsko-leninowskiej nowego gatunku, dyktowanej przez „filozofów” w rodzaju Habermasa i jemu podobnych. Tak się to wszystko pomieszało, że zarówno klasyczna lewica, jak i tradycyjna prawica postanowiły zrezygnować ze sprawiedliwości
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze