Andruszkiewicz, czyli pokaż mi swoich wrogów, a powiem ci, kim jesteś. Dukaczewski, Sienkiewicz i Cimoszewicz zaatakowali

Dodano: 08/01/2019 - Nr 2 z 9 stycznia 2019

Kraj [Patrioci, WSI, trzecie pokolenie UB]

Wyszkolony w Moskwie szef WSI Marek Dukaczewski wyraził zaniepokojenie awansem Adama Andruszkiewicza na stanowisko, na którym ma on dostęp do tajnych informacji. Tomasz Cimoszewicz, wnuk oprawcy z Informacji Wojskowej, skrytykował jego działania w sprawie Żołnierzy Wyklętych. Natomiast Bartłomiej Sienkiewicz, autor prowokacji w czasie Marszu Niepodległości, ogłosił, że Andruszkiewicz powinien „być od państwa trzymany jak najdalej”. Dawno żaden polityk nie otrzymał tak wspaniałych rekomendacji do pełnienia państwowych funkcji w niepodległej Polsce. Ten skład atakujących obrońców Andruszkiewicza rozwiewa jakiekolwiek wątpliwości co do jego osoby nawet wśród tych, którzy ostrożnie podchodzą do narodowców z racji prorosyjskich ciągot niektórych z nich. Nazwiska „Dukaczewski” czy „Cimoszewicz” są najwyższym świadectwem, wręcz zaświadczeniem wskazującym, że atakowany nie ma z prorosyjskością nic wspólnego. Wartym więcej niż rządowe certyfikaty konsultowane z ABW.
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze