Wygrać z PO bez wojny domowej

Dodano: 15/05/2012 - Nr 20 z 16 maja 2012

Praktycznie przegrała większość Polaków, przegrała opozycja parlamentarna, przegrali także przeciwni tej zmianie eksperci – liczni, ale w mediach praktycznie nieobecni. Można było ich posłuchać tylko w miasteczku związkowym pod Sejmem, gdzie przedstawiali merytoryczne argumenty przeciw zmianom. A w mediach oglądaliśmy tylko reklamowe filmiki nakręcone za nasze pieniądze, naiwne, głupiutkie i, jak pokazują sondaże, bezskuteczne. Przegraliśmy wszyscy jako obywatele, bo nie dopuszczono do debaty, nie konsultowano decyzji ani ze związkami, ani z opozycją parlamentarną. A związek podjął w tej sprawie rzeczywiście intensywne działania; zbieranie podpisów, miasteczko namiotowe, konferencje, pikiety i demonstracje. To był poważny wysiłek organizacyjny, finansowy i merytoryczny. Moim zdaniem, to było dobrze zrobione.Blokada Sejmu była faktycznie spektakularnym finałem protestu. Widać było, jak organizatorzy do samego końca panowali nad całością, co przecież nie było takie proste,
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze