II Rzeczpospolita na drodze ku nowoczesności. Część 1

DODATEK [„GP” w międzywojniu]

Powojenna panorama ojczystych ziem to prawdziwy obraz nędzy i rozpaczy – dwie trzecie naszego kraju doszczętnie zniszczono wraz z fabrykami i gospodarstwami rolnymi, drogami i szlakami kolejowymi, lasami i polami, a nawet kościołami i muzeami. W listopadzie 1918 roku dawał się nam we znaki brak żywności, węgla, lekarstw, odzieży, butów, słowem wszystkiego, co konieczne do życia. Koleje ledwo zipały, tabory były prawie doszczętnie zniszczone, co dotkliwie utrudniało jakąkolwiek komunikację. Jak się okazało, 11 listopada otworzył Polakom bramy do wolności, lecz postawił też przed nimi wyzwanie odbudowy własnej państwowości i wyniszczonej gospodarki. Listopad 1918 roku ustanawiał nową erę w dziejach naszego narodu, przynosząc mu upragnioną wolność zarówno w sferze życia politycznego, jak i społeczno-gospodarczego. O euforii, jaka w pierwszych dniach niepodległości ogarnęła całą Polskę, pisał entuzjastycznie nasz przyszły premier Jędrzej Moraczewski: „Niepodobna oddać
     
3%
pozostało do przeczytania: 97%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze