Święta pachnące piernikiem

Kulinaria [Korzenne aromaty]

Pierniki, pierniczki – te przekładane powidłami i te małe zdobione lukrem zawieszone na choince. Jednym z najbardziej charakterystycznych zapachów Świąt Bożego Narodzenia jest ciepły, korzenny aromat unoszący się w całym domu. Nie może ich zabraknąć podczas świąt. Są symbolem szczęścia i dostatku i jednym z najstarszych słodkich wypieków. Piernik zwany był niegdyś miodownikiem, gdyż składał się głównie z miodu i grubo mielonej pszenicy. Jego obecna nazwa pochodzi od przypraw korzennych, które dotarły do Polski w XIV wieku, a ze względu na spory dodatek pieprzu nazywane były „pierne”. Początkowo przyprawy te były bardzo drogie, dlatego piernik kojarzono z luksusem, na który pozwolić sobie mogli jedynie najzamożniejsi. Pierwotnie by piernikowemu ciastu nadać formę figurek, wgniatano je do form rzeźbionych w drewnie, nadając im kształty dam, dworzan, huzarów, koni i serc z motywami roślinnymi. Proces wytwarzania był bardzo rozciągnięty w czasie. Najpierw, kilka miesięcy
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze