„Eufonie” – na dobry początek!

Dodano: 27/11/2018 - Nr 48 z 28 listopada 2018

Felieton [Z bliska]

Aż trudno uwierzyć, jak bardzo myślenie polskich elit ogranicza się do modelu kserokopiarki. Od trzech dekad sukces wyobrażony jest jako aplikowanie formatów wypracowanych w UE, a najlepiej w Niemczech. W tej postawie nie ma miejsca na myślenie kreatywne, samodzielne, odważnie. Widać to niestety również w kulturze. Jednym z najważniejszych festiwali w Polsce jest ten beethovenowski. Wprawdzie jego zasługą jest prezentacja polskiej publiczności wybitnych solistów i świetnych wykonań dzieł uznanych kompozytorów, niemniej pomysł i idea nie są ani oryginalne, ani inspirujące. Z tym większą satysfakcją należy odnotować pojawienie się w Polsce festiwalu Eufonie, który ma na celu popularyzację i prezentację muzyki Europy Środkowo-Wschodniej, czyli kompozytorów reprezentujących kraje Międzymorza – od Bałtyku po Adriatyk i Morze Czarne. Byliśmy od stuleci wciśnięci pomiędzy dwie wielkie kultury muzyczne – rosyjską i niemiecką. Mając świadomość miary, trzeba jednak mieć odwagę
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze