„Eufonie” – na dobry początek!

Aż trudno uwierzyć, jak bardzo myślenie polskich elit ogranicza się do modelu kserokopiarki. Od trzech dekad sukces wyobrażony jest jako aplikowanie formatów wypracowanych w UE, a najlepiej w Niemczech. W tej postawie nie ma miejsca na myślenie kreatywne, samodzielne, odważnie.

Widać to niestety również w kulturze. Jednym z najważniejszych festiwali w Polsce jest ten beethovenowski. Wprawdzie jego zasługą jest prezentacja polskiej publiczności wybitnych solistów i świetnych wykonań dzieł uznanych kompozytorów, niemniej pomysł i idea nie są ani oryginalne, ani inspirujące. Z tym większą satysfakcją należy odnotować pojawienie się w Polsce festiwalu Eufonie, który
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: