Masz nie nosić czarnych ubrań

Dodano: 20/11/2018 - Nr 47 z 21 listopada 2018

Felieton [PostFelieton]

Miała osiem lat, gdy zmarła jej mama. Ojca nie pamiętała. Została ze starszym o cztery lata bratem. Opiekował się nią. Mieszkali niby u ciotki, ale nie bywała tam za często, bo przyszywany wujek był zbyt serdeczny. Wszystko zmieniło się, gdy brat skończył 13 lat. Wtedy w poszukiwaniu siły dla ich dwójki został satanistą. Gdy miała 12 lat, zaczął od niej wymagać różnych rzeczy. Niewiele dziś z tego czasu pamięta. To było zabijanie wszystkich pozytywnych więzi, kaleczenie każdego kawałka duszy, który pamiętał choćby najmniejsze bezinteresowne dobro wyświadczone jej przez drugiego człowieka. Musiała udusić ukochanego kota. Gdy miała 16 lat, przy pomocy dziwnie smakującego spreju wysuszającego usta wykradła Ciało Eucharystyczne z kościoła, które przyjęła w komunii. Potem patrzyła, jak brat z innymi ludźmi z grupy bluźnierczo je bezcześcił. Zamykała się na wszystkich wokół. Ostatnie łączące ją z bratem więzi zostały zerwane, gdy dwa dni po jej 18. urodzinach zaprowadził ją
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze