Cierpienia młodego Wertera i Sawickiej

Dodano: 02/05/2012

Prokuratura w toku rozprawy dowodziła, iż poseł w relacji z agentem toczyła cyniczną grę, obliczoną wyłącznie na interes własny. Tymczasem mec. Dubois w kuriozalny sposób starał się temu zaprzeczyć, oznajmiając, że to CBA grało na uczuciach „samotności i tęsknoty” kobiety i samo wykreowało przestępstwo. Mecenas mówił o „niezrealizowanym, niewysłowionym” uczuciu, którym Sawicka miała obdarzać Tomasza Piotrowskiego (Tomasza Kaczmarka). Porównał je do miłości platonicznej. Odwołał się do dzieła Wolfganga Goethego „Cierpienia młodego Wertera”. Uczucia byłej poseł porównał do niespełnionej fascynacji młodego Wertera ukochaną Lottą. Powołał się też na miłość Adama Mickiewicza do Maryli Wereszczakówny. Adwokat przyznał jednak, że w stenogramach nie pada żadne słowo o skali emocji, które starał się wykazać. Mecenas Dubois wiele miejsca poświęcił rzekomej manipulacji uczuciami poseł. – Osobą, która biega w chmurach, ma w brzuchu motyle, czuje się jak nastolatka, bardzo łatwo manipulować –
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze