Na Stasi babka wróżyła

W tych okolicznościach aż dziw bierze, że można dziś w Niemczech bez narażania się na nieprzyjemności poczynić publicznie uwagę, że Wallraff mógł być przez aparat Stasi prowadzony, można nawet wspomnieć, że nadano mu pseudonim operacyjny Wagner i uznawano za cenne źródło informacji. Cała historia odbywała się jednak jakby poza samym Wallraffem, który miał – jak z uporem powtarza – zupełnie nieświadomie uczestniczyć w działaniach aparatu bezpieczeństwa. W 2003 r. wymiar sprawiedliwości zezwolił na publiczne głoszenie, że Wallraff był nieświadomie wtyczką Stasi.

W odbiorze społecznym funkcjonuje jeden wizerunek Wallraffa – dzikiego, niepokornego geniusza smaganego przez wrogie
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: