Korzenie nowoczesności. Debata: Przemysł w dwudziestoleciu międzywojennym

Dodano: 30/10/2018 - Nr 44 z 31 października 2018

Debata [Przemysł w dwudziestoleciu międzywojennym]

Odradzająca się po 120 latach zaborów Polska była krajem rolniczo-przemysłowym. Władze dość późno podjęły decyzje, których efektem miało być przyspieszenie uprzemysłowienia, w dodatku proces ten został przerwany przez wybuch II wojny światowej. Jednak mamy powody do dumy z ówczesnych osiągnięć, a fakt, że wiele wybudowanych wtedy fabryk pracuje do dziś pokazuje, że rozwój odbywał się we właściwym kierunku – zgodzili się uczestnicy debaty „Przemysł w dwudziestoleciu międzywojennym – korzenie nowoczesności”. W ocenie dr. Marka Deszczyńskiego z Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego Akademii Sztuki Wojennej, poruszając temat rozwoju przemysłu w Drugiej Rzeczpospolitej, zwykle przecenia się rolę Centralnego Okręgu Przemysłowego. – Zapomina się o tym, że on faktycznie nie został uruchomiony przed wojną, bo przecież proces budowlany nie zakończył się – od czasu wbicia pierwszych łopat do wybuchu wojny minęło raptem 2,5 roku – mówił dr. Deszczyński.Niepewna sytuacja Zdaniem dr.
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze