Jak sekretarz Smarzowski walczył z chuliganami i sianiem niepokoju. Domagał się ostrych kar za wybryki na ulicach

„Trudno mi, doprawdy, pogodzić się z tym, żeby nieliczna grupa, głównie wyrostków, nie wiadomo w imię czego, dewastowała nasz wspólny majątek, na który tak ciężko pracowało starsze pokolenie. Te zajścia miały charakter chuligański, wywołane były przez margines społeczny. Społeczeństwo musi protestować przeciw temu, zaś władze bardzo konsekwentnie i ostro, bez żadnych tłumaczeń, karać za wybryki, których celem jest sianie niepokoju, zamętu, przeszkadzanie w pracy milionom Polaków” – tak o manifestacjach Solidarności w stanie wojennym mówił Zygmunt Smarzowski na łamach organu PZPR „Podkarpacie”.

Dobrą intuicję mieli ci, którzy w estetyce, słownictwie i treści ostrych wypowiedzi politycznych reżysera Wojciecha Smarzowskiego dostrzegli podobieństwo do propagandy Jerzego Urbana, tej z czasów stanu wojennego, ale także z tygodnika „Nie” z początków III RP. To nie wolnościowe idee były inspiracją dla krytyki księży ze strony reżysera, lecz siermiężna propaganda reżimu komunistycznego, w której znienawidzonymi wrogami byli ksiądz Jerzy Popiełuszko czy prymas Stefan Wyszyński. W takiej atmosferze wychowywał się w swoim rodzinnym domu.
Zestawienie cytatów wypowiedzi Smarzowskiego seniora z jego znanym synem robi niezwykle zabawne wrażenie. „Należy rozwiązać umowę konkordatu, wyprowadzić religię ze szkół, a krzyże z niej wyrzucić, by Kościół nie prał mózgów dzieciom” – tak o swoich motywacjach do zrobienia filmu „Kler” mówił Wojciech Smarzowski. Zapomniał, że w stanie wojennym jego ojciec, który w PRL był sekretarzem PZPR, upominał się o indoktrynację dzieci szkolnych, by nie brały one udziału w ekscesach ulicznych, jak reżim komunistyczny określał protesty przeciwko systemowi totalitarnemu.

Nauczyciel Urban na premierze filmu ucznia Smarzowskiego
„Jestem ateistą, wpatrzonym trochę w kosmos, w naukę, w naturę, ale niewierzącym” – mówił „Gazecie Wyborczej” Wojciech Smarzowski. Przeszkadzało mu, że...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: