Nauczyciel jako wół

Dodano: 24/04/2012 - Nr 17 z 25 kwietnia 2012

Dwadzieścia lat temu wydawało się, że poprawa losu nauczycieli jest tylko kwestią czasu. Ich autorytet miał rosnąć razem z zarobkami. Dziś są jedną z najbardziej pogardzanych grup społecznych w Polsce. Przeprowadzona przez PO reforma oświaty przekształciła polską szkołę w firmę usługową, w której nauczyciele stanowią tanią siłę roboczą. Nad ich głowami ministerstwo prowadzi poważne interesy, np. z wydawnictwami, którym daje zarobić na podręcznikach sygnowanych zaklęciem „nowa podstawa programowa”, a różniących się od poprzednich jednym zadaniem albo układem tekstu. Prezentacje oferty wydawniczej organizowane są zazwyczaj w luksusowych hotelach. Przez godzinę nauczyciele mogą poczuć się jak osoby, których stać na nocleg w apartamencie. Gdy czar pryska, odnajdują się na przystanku tramwajowym, ściskając w dłoni certyfikat udziału w prezentacji, który mogą sobie wsadzić do teczki awansu zawodowego. Hotelowa inicjacja okazuje się jeszcze jednym upokorzeniem. W wyniku PO-wskiej reformy
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze