Kolej na eurokompromitację?

Autostrad nie będzie Odpowiedź na postawione na wstępie pytanie byłaby oczywista podczas poprzednich Mistrzostw Europy. W Niemczech, Austrii czy Szwajcarii istnieją autostrady, którymi bez najmniejszych problemów mogły się przemieszczać tysiące samochodów, a linie kolejowe mają infrastrukturę również gotową podołać zadaniu przewiezienia kilkudziesięciu tysięcy piłkarskich fanów. Jednak w naszym przypadku, jak wiadomo, podstawową przeszkodą jest prosty fakt nieistnienia połączenia autostradowego stolicy z jakimkolwiek miastem, a już na pewno nie z Wrocławiem. Wprawdzie ministrowie Grabarczyk i Nowak obiecywali tzw. przejezdność budowanych kawałków autostrad, ale obecnie, gdy właśnie okazało się, że niewłaściwie wykonane nawierzchnie popękały w setkach miejsc, nawet ta kuriozalna obietnica wydaje się niemożliwa do zrealizowania. Gdy zatem na starą, znajdującą się w remoncie trasę Warszawa–Wrocław wyjedzie kilka tysięcy dodatkowych pojazdów, można się spodziewać
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze